Zamek Śląskoostrawski został zbudowany w drugiej połowie XIII wieku przez książęta opolskie jako twierdza feudalna, której zadaniem była ochrona granicy lądowej pomiędzy Księstwem Cieszyńskim w rękach Piastów a Margrabstwem Morawskim w mocy Przemyślidów. Świadczy o tym najstarsza pisemna wzmianka o zamku z 1297 roku, kiedy to biskup ołomuniecki Dětřich z Hradca zawarł ugodę z księciem cieszyńskim Mieszkiem I w sprawie granicy polsko-morawskiej, którą wówczas tworzyła rzeka Ostrawica. Dokument informuje o zarządcy zamku, kasztelanie Heřmanie Speherze (Zwiadowcy), co świadczy o ważnej funkcji administracyjnej zamku.
Ważnym zadaniem zamku była także ochrona ważnego szlaku handlowego prowadzącego z Opawy, przez Hulczyn i Ostrawę do Cieszyna, a stamtąd do Krakowa lub na Węgry. Trasa ta czasami nazywana jest trasą solną (polską), innym razem miedzianą (węgierską).
Zamek stracił na znaczeniu jako twierdza graniczna w 1327 roku, kiedy książę cieszyński Kazimierz uznał lenno króla czeskiego Jana Luksemburskiego. Tym aktem prawnym Śląsk Cieszyński wraz z Polską (dziś Śląską) Ostrawą został przyłączony do Państwa Czeskiego, co spowodowało, że zamek utracił swoje pierwotne znaczenie militarno-strategiczne w miarę przesuwania się granicy terytorium Czech na wschód. W rezultacie z czasem liczebność ludności zamkowej malała, a książęta cieszyńscy stopniowo tracili zainteresowanie zamkiem i okolicą, dlatego zaczęli oddawać go miejscowej szlachcie. W 1389 roku książę cieszyński Przemysł przekazał zamek Arnosztowi z Tworkowa, którego ród posiadał go wraz z Polską Ostrawą do 1437 roku.
W latach 1428 i 1430 Morawska i Polska Ostrawa wraz z zamkiem została na krótko przejęta przez husytów. Następnie zamek i cały majątek odkupił od Tworkowskich znany dowódca wojsk husyckich i hetman oddziałów sierotek, Jan Czapek z Sán. Znany jest z tzw. rejzów husyckich na Węgry, do Austrii i Polski. Oprócz Polskiej i Morawskiej Ostrawy, które po raz pierwszy i na długi czas zjednoczyły się w jedną całość, był on także właścicielem Państwa šostýnskiego i hukwaldzkiego z zamkiem Hukwaldy. Wdowa po Janie Czapku z Sánu sprzedała w 1453 roku majątki polsko-ostrawskie i hukwaldzkie swojemu zięciowi Janowi Talafúsowi z Ostrowa, który w tym samym roku zastawił majątek Janowi Tršickiemu z Doloplazów. Cały majątek przekazał z powrotem księciu cieszyńskiemu Przemysłowi II, który w 1476 roku sprzedał go Wacławowi Hřivnáčowi z Heraltic.
W 1508 roku Jan Sedlnicki z Choltic kupił zamek od Wacława Hřivnáča za 5330 guldenów węgierskich. Ród był właścicielem zamku i majątku przez prawie 200 lat. Członkowie morawsko-śląskiego rodu Sedlnickich należeli do czołowych urzędników ziemskich, dlatego zamek wkrótce stał się centrum życia politycznego. Przykładowo w 1590 roku na zamku odbył się sejmik ziemski, który zatwierdził tzw. deklarację zaproponowania konstytucji ziemskiej. Tekst kompromisowy został opublikowany w 1592 r. w Ołomuńcu pod tytułem „Prawa i porządek ziemski Księstwa Cieszyńskiego”.
Stary średniowieczny zamek nie odpowiadał już potrzebom renesansowej szlachty, dlatego Jan Sedlnicki podjął decyzję o przebudowie zamku na pałac renesansowy, zwiększając w ten sposób komfort życia, nie zaniedbując przy tym jego roli jako twierdzy. Przebudowę tę kontynuował także syn Jana, Jerzy Sedlnicki.
Po śmierci Jana Sedlnickiego w 1551 roku cały majątek odziedziczył jego najstarszy syn Jerzy. Kontynuował przebudowę zamku zapoczątkowaną przez ojca. Odbudowę ukończył w 1560 roku. Między innymi w 1555 roku kazał wybudować nowy kościół pod wezwaniem św. Jerzego w pobliżu zamku na miejscu starego drewnianego kościoła. Kościół ten nie zachował się do dzisiejszych czasów, w XVIII wieku budynek kościelny przebudowano na szkołę i spichlerz, który został rozebrany w związku z asanacją Śląskiej Ostrawy w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Kiedy w 1568 roku zmarł Jerzy Sedlnicki, majątek został podzielony pomiędzy jego dwóch synów. Polską Ostrawę wraz z okolicznymi wsiami przejął starszy syn Bedřich.
Po śmierci BedřichaSedlnickiego dobra polsko-ostrawskie przeszły na jego syna Jerzego Młodszego, który jeszcze za życia ojca był sędzią biskupiego dworu lennego w Ołomuńcu. Jako znakomity znawca prawa ziemskiego, zwyczajów i obyczajów Margrabstwa Morawskiego, w 1594 r. zamówił egzemplarz księgi prawniczej Ctibora Drnovskiego, tzw. księgi Drnovskiej, traktującej o publicznym i prywatnym prawie gruntowym. Egzemplarz ten, zwany CodexSedlnickianus, stanowi ważne źródło dla historyków nie tylko z zakresu historii prawa, ale także gospodarczej i społecznej.
Po śmierci Jerzego w 1616 r. pozostałą część odziedziczył jego brat Krzysztof Starszy. Zmarł w 1620 r., a ponieważ był ostatnim potomkiem ostrawskiej gałęzi rodu Sedlnickich, cały majątek odziedziczyła jego żona Magdalena. W 1630 r. sprzedała cały majątek Bogusławowi Sedlnickiemu, którego żoną była Maria Anna, rodzona Wilczkowa z Dobré Zemice i Hulczyna.
W czasie wojny trzydziestoletniej (1618–1648) Pałac Polskoostrawski ponownie zyskał na znaczeniu, w obliczu groźby ataków z Węgier i Śląska. W 1621 roku cesarz Ferdynand II na prośbę stanów cieszyńskich wezwał do Ostrawy wojska neapolitańskie, aby broniły ważnej przełęczy Jabłonkowskiej. Szybko jednak okazało się, że pobyt wojsk neapolitańskich był obciążeniem dla miejscowej ludności, gdyż w czasie ich pobytu Włosi splądrowali, skonfiskowali plony miejscowej ludności oraz splądrowali całą Polską Ostrawę, łącznie z kaplicą zamkową i kościołem. Dlatego na podstawie skarg armia neapolitańska musiała odejść.
Trudy wojny nie dotknęły zamku aż do roku 1626, kiedy przez Racibórz i Bogumin wjechały wojska duńskie generała Mansfelda, które przebywały tu do wiosny 1627 roku. Stamtąd zostały wypędzone przez wojska cesarskie Albrechta von Wallensteina. Piętnastoletni spokój został przerwany najazdem wojsk szwedzkich, które w latach 1642-1649 zajęły Polską Ostrawę i okolice.
Szwedzi pozostawili tutejszy zamek zdewastowany, prawdopodobnie bez mebli i uszkodzony konstrukcyjnie. Jego zniszczenia były najwyraźniej poważne, gdyż w czasie nowej wojny z Turkami w latach 1663-1664 rozważano przebudowę zamku na potężną twierdzę typu bastionowego. Jednak urząd hetmański we Wrocławiu stwierdził, że „zamek rzeczywiście jest zbudowany z kamienia, ale bardzo zniszczony w czasie wojny szwedzkiej”, więc nie można go było odbudować.
Ważną datą w historii zamku jest rok 1714, kiedy Heinrich von Wilczek z Dobré Zemice i Hulczynakupił od Sedlnickich cały majątek polsko-ostrawski. Wilczkowie byli właścicielami zamku i okolic do 1945 roku, kiedy to został on skonfiskowany na mocy dekretów prezydenta Republiki Czechosłowackiej Edwarda Benesza. W momencie zakupu Heinrich von Wilczek miał bogatą karierę w służbie cesarskiej. Jako dowódca wojsk cesarskich dwukrotnie pokonał Turków pod Mohaczem (1687) i pod Zentą (1697), był tajnym radcą cesarskim, a także ambasadorem w Polsce, Prusach i Danii. Nie zatrzymał się jednak na Pałacu Polskoostrawskim. Wilczkowie korzystali albo z Pałacu klimkowickiego i porubskiego, albo z Pałacu Kreuzenstein pod Wiedniem, który Heinrich von Wilczek nabył w 1698 r. poprzez małżeństwo z hrabiną Marią Charlotte Saint-Hilaire. Ród Wilczków rezyduje tam do dziś.
Pałac Polskoostrawski służył przede wszystkim jako administracja majątku i dworu pańskiego. Pałac traci funkcję mieszkalną od drugiej połowy XVII wieku, kiedy to został zniszczony przez wydarzenia wojny trzydziestoletniej. Wydarzenia wojenne nie umknęły pałacowi nawet w XVIII wieku. Na przełomie 1740 i 1741 roku w pałacu zimę spędziły wojska pruskie generała Schwerina. W czasie wojny o sukcesję bawarską (1778–1779) zamek przetrwał grabieże żołnierzy pruskich, którzy według miejscowej parafialnej księgi pamiątkowej splądrowali i zdewastowali stary kościół św. Jerzego, plebanię i kilka domów.
Rok 1787, kiedy František Josef Wilczek rozpoczął wydobycie węgla w dolinie zwanej Burňa, zadecydował o dalszych losach pałacu i całej Polskiej Ostrawy. Wydobycie węgla nie przyniosło zamkowi korzyści, gdyż rozwijające się górnictwo wkroczyło w okolice terenów zamkowych. Oznaczało to stopniowy i nieunikniony upadek pałacu. Ponadto rodzina Wilczków stopniowo traciła zainteresowanie pałacem nastawiona na zysk. Na domiar złego w 1840 roku na terenie pałacu wybuchł pożar, który zniszczył zabudowania gospodarcze i uszkodził sam pałac. W 1844 roku zawaliła się cała zachodnia strona pałacu z salą rycerską, a w 1872 roku spłonął także zbudowany na jego miejscu browar zamkowy.
Na remont zamku nie było środków. Prowadzono jedynie naprawy doraźne, gdyż Wilczkowie inwestowali wszystkie swoje pieniądze w modernizację obiektów kopalnianych lub inną działalność. Największym ciosem dla pałacu było otwarcie kopalni Hermenegild (1856), przemianowanej później na kopalnię Zárubek. Pole kopalniane rozciągało się bezpośrednio pod południowo-zachodnim skrzydłem pałacu i niemal całym dziedzińcem. Hrabia Wilczek w 1871 roku zawarł umowę na wydobycie pod zamkiem z firmą C.K. Uprzywilejowana Kolej Północna Cesarza Ferdynanda, do której należały kopalnie.
Późniejsze nowoczesne głębokie wydobycie węgla za pomocą maszyn parowych pod powierzchnią na głębokość 100 m spowodowało powstanie zagłębień pod fundamentami pałacu, które zaburzyły statykę murów i budynków. W 1895 roku odbyła się kontrola komisyjna, która stwierdziła, że pałac grozi zawaleniem, co tak bardzo zaniepokoiło Wilczków, że zażądali od firmy Koleje Północne Ferdynanda odszkodowania, które następnie wykorzystali do kotwienia ścian, tynkowania, a nawet rozbudowy budynków mieszkalnych i gospodarczych. Pomimo tej przebudowy pałac nadal niszczał. Pierwotnemu średniowiecznemu rdzeniowi groziło zawalenie się, a w ścianach ponownie pojawiały się głębokie i długie pęknięcia. Mówi się, że w wyniku podkopania cały obszar w ciągu 100 lat obniżył się o 8-11 m.
W związku z podkopaniem w 1919 roku budowniczy Leopold Popp sporządził plan pałacu z narysowanymi pęknięciami i opisem poszczególnych pomieszczeń w celu zapłacenia odszkodowania za szkody górnicze. Cały okres Pierwszej Republiki naznaczony był sporami między konserwatorami zabytków, przedstawicielami miasta, społeczeństwem, Wilczkami i przedstawicielami Kolei Północnej Ferdynanda. W 1930 roku Urząd ds. zabytków stwierdził, że remont pałacu ma sens tylko wtedy, gdy pod nim zaprzestanie się wydobycia węgla.
Władze budowlane miasta Śląskiej Ostrawy zażądały od właścicieli wprowadzenia zmian konstrukcyjnych, lecz oni wezwania zignorowali. Ze względu na ogromne zniszczenia spowodowane przez górnictwo, Wilczek musiał w 1931 roku przenieść siedzibę Dyrekcji Ekonomiczno-Leśnej z pałacu do nowego budynku w ogrodzie zamkowym. Wilczkowie przyczynili się także do zniszczenia zamku, nakazując rozebranie bez pozwolenia w 1933 roku zniszczonej więźby w najbardziej zrujnowanej południowo-zachodniej części zamku. Odsłonięty mur zaczął się zapadać, a zamek i jego przedsionek musiały zostać oczyszczone. Przy tej okazji odkryto podziemne przejścia i piwnice pod starym browarem, które następnie zasypano ze względu na uszkodzoną statykę. Zamek stopniowo popadał w ruinę, a przy wejściu wisiała tablica: „Wejście zagraża życiu i jest surowo wzbronione”. To uczyniło zamek schronieniem dla bezdomnych i bezrobotnych. Co gorsza, zamek został uszkodzony przez powodzie w 1940 r. i bombardowania alianckie w 1944 r.
Po roku 1945 zarządzanie zamkiem przejęła Kopalnia Trojice. W 1954 roku zamek cudem uniknął całkowitej rozbiórki, gdy w ostatniej chwili interweniowali konserwatorzy. Konflikty konserwatorów z Okręgową Komisją Krajową Śląskiej Ostrawy, do której zamek należał od 1958 roku, spowodowały, że zamkiem nikt się nie opiekował, a on stanowił źródło materiału budowlanego dla okolicznych mieszkańców. Części pierwotnych murów wraz z oryginalnymi średniowiecznymi bastionami rozebrano w 1978 roku bez konsultacji z konserwatorami zabytków. Na miejscu zburzonego północno-zachodniego bastionu zbudowano następnie winiarnię Rotunda.
Po upadku reżimu totalitarnego firma H+W w Ostrawie wystąpiła o teren zamku, w którym planowano „wybudować hotel, restaurację, winiarnię, kasyno, salon kosmetyczny, salon fryzjerski, muzeum, korty tenisowe, park z placem zabaw dla dzieci i supermarketem ze wszystkimi usługami obok parkingu, całodobowym barem i kuchnią w Rotundzie, piętrem dyskotekowym..." W 1998 roku miasto Ostrawa skorzystało z prawa pierwokupu i nabyło zamek jako swoją własność. Zarządzanie powierzono Ostrawskiemu Towarzystwu Wystawienniczemu (dziś Černá louka). Po niezbędnej przebudowie zamek udostępniono zwiedzającym w 2004 roku.
Po odbudowie Zamek Śląskoostrawski stał się jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych w Ostrawie. Na zamku i w jego okolicy odbywa się niezliczona ilość wydarzeń kulturalnych i towarzyskich.
(Tłumaczenie:Helena Winkler)